Na krakowskim rynku pewien pan uczy prawidłowo karmić gołębie. Pan dobrze
karmišcych chwali, a tych za którzy nie bardzo sobie z tym radzš cierpliwie
poprawia. Pan uczy głównie obcokrajowców, co jest naturalne, gdyż my przecież
doskonale sobie z tym radzimy bez nauki.